Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowiadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowiadania. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 września 2015

Amatorska animacja cz. 2

Jak obiecałam, będę na bieżąco publikować nasze postępy w robieniu animacji. A oto kolejny wpis, tym razem relacje z dzisiejszego dnia! Mój instynkt blogerki mówił mi, żebym robiła zdjęcia wszystkiemu, jak popadnie, więc tak się stało, dlatego też macie do dyspozycji długiego posta z dużą ilością obrazków. :D

Bez większych wstępów: ja i Negii postanowiliśmy wybrać się do kawiarni, by tam obgadać animację.
Powyższa zielona breja z czarnymi napisami to gładki zeszyt A5 z 60-cioma kartkami, który kupiliśmy jakieś 30 minut przed zrobieniem zdjęcia. Później przyozdobiliśmy okładkę czarnym markerem (wszystko pisał i rysował Negii, bo się uparł, a ja jedynie dopisałam od siebie "BJUTIFIL"). W środku mają się znajdować nasze pomysły na kolejne sceny.

środa, 26 marca 2014

Kingdom of bad apples - rodzial 1

   Babs Seed wracala wlasnie z malowniczego Ponyville, w ktorym odwiedzila kochana kuzynke - Apple Bloom. Dzieki niej poznala odwazna Shootaloo i urocza Sweetie Belle i dolaczyla do Znaczkowej Ligi. Usmiechnela wspominajac to po raz kolejny. Obserwowala krajobraz jaki mijal pociag spieszacy do stacji w Manehattanie. Najpierw byly to pola uprawne pelne pracowitych kucykow, pozniej zielone lasy, ktore za jakis czas zmienily sie w gesta lake, ktora widocznie nie byla odzana od wielu lat. Niebo bylo piekne, bezchmurne zachwycalo swoim nieziemskim blekitem. Wielobarwne motyle zasiadaly na bajecznych kwiatach.
  Jej zachwyt przerwal nagle rwniecie nie tylko wagonem, jak i calym pociagiem, pomimo tego, ze gnal dalej, to pasazerowie nerwowo powstali ze swoich miejsc i zastanowiali sie nad powodem zadarzenia. Babs dalej siedziala na fotelu, zapieta pasami, gdy podskok nastal ponownie, ale z jeszcze wieksza sila. Zaraz po tym powtorzylo to sie, lecz tym razem zdecydowanie najmocniej, tak ze caly wagon z rykiem przewrocil sie pionowo wysylajac wyszyskich stojacych podroznych na dol z wrzaskiem. Klaczka patrzyla na to z przerazeniem, gdy wszyskie bagaze i walizy postanowily rowniez spasc na podroznych, lamac im kosci, raniac lub zabijajac. Krzyki, piski i wrzaski ustaly dopiero chwle po tym, jak kazde siedzisko spadlo na przerazone kucyki zabijajac je z olbrzymia iloscia krwi. Krzeslo Babs dalej trzymalo sie podloza, sprawiajac ze dziewczynka nie spadla, ale wisiala kilka metrow nad "mordownia" i musiala ogladac caly ten horror...
  Nagle jej fotel zaskrzypial i Babs Seed zdazyla jeszcze tylko szepnac "o nie...", gdy jej krzeslo rowniez upadlo na pozostale...

Wszelkie literowki poprawie, bo pisalam to na telefonie.

sobota, 22 marca 2014

Kingdom of bad apples - Prolog

Szczerze, to nie wiem, gdzie wstawiać te opowiadania... Czy znaleźć jakąś stronę, gdzie mogę coś takiego publikować, czy może tu, czy założyć osobnego bloga... Chcę poznać waszą opinię na temat opowiadania i tego, gdzie je zamieszczać. Ale prolog warto tutaj wstawić. =)
Na końcu też są 2 rysunki z projektem postaci ;)
Wiem, opowiadanie to kompletna tragedia i dno. Nie umiem pisać prologów. Z samą treścią już jest lepiej XD

**********

   Czy warto wierzyć w to, że to się kiedyś skończy? Że będzie tak jak dawniej? To jest niewykonywalne. Nie miała już siły walczyć ze złem tego świata, kiedyś zwanym Ponyville. Z jego nową władczynią, jej poddanymi, oraz niebezpieczeństwami będącymi dosłownie wszędzie. 
  Widziała już wiele śmierci tutaj, już się do tego przyzwyczaiła. Zgnije tutaj jak reszta, albo zostanie zabita. To już się nie liczy. Ona się nie liczy. Jest taka jak inni. 
  Zaczęła wierzyć w słowa Queen of Blood. To już jej koniec, tak jak tych, którzy przetrwali, chociaż można ich zliczyć na palcach jednej dłoni. Już ich nie ma. Jest sama. Nie ma żadnego wsparcia, nadziei. Musi umrzeć teraz, bo dłużej tego już nie zniesie...


**********

Heh, jak sądzicie, kto się załamał? Dlaczego? Po co? Co się stało? To już jest chyba zakończenie, nie prolog... >.<

  **********