Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kingdom of bad apples. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kingdom of bad apples. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 marca 2014

Kingdom of bad apples - rodzial 1

   Babs Seed wracala wlasnie z malowniczego Ponyville, w ktorym odwiedzila kochana kuzynke - Apple Bloom. Dzieki niej poznala odwazna Shootaloo i urocza Sweetie Belle i dolaczyla do Znaczkowej Ligi. Usmiechnela wspominajac to po raz kolejny. Obserwowala krajobraz jaki mijal pociag spieszacy do stacji w Manehattanie. Najpierw byly to pola uprawne pelne pracowitych kucykow, pozniej zielone lasy, ktore za jakis czas zmienily sie w gesta lake, ktora widocznie nie byla odzana od wielu lat. Niebo bylo piekne, bezchmurne zachwycalo swoim nieziemskim blekitem. Wielobarwne motyle zasiadaly na bajecznych kwiatach.
  Jej zachwyt przerwal nagle rwniecie nie tylko wagonem, jak i calym pociagiem, pomimo tego, ze gnal dalej, to pasazerowie nerwowo powstali ze swoich miejsc i zastanowiali sie nad powodem zadarzenia. Babs dalej siedziala na fotelu, zapieta pasami, gdy podskok nastal ponownie, ale z jeszcze wieksza sila. Zaraz po tym powtorzylo to sie, lecz tym razem zdecydowanie najmocniej, tak ze caly wagon z rykiem przewrocil sie pionowo wysylajac wyszyskich stojacych podroznych na dol z wrzaskiem. Klaczka patrzyla na to z przerazeniem, gdy wszyskie bagaze i walizy postanowily rowniez spasc na podroznych, lamac im kosci, raniac lub zabijajac. Krzyki, piski i wrzaski ustaly dopiero chwle po tym, jak kazde siedzisko spadlo na przerazone kucyki zabijajac je z olbrzymia iloscia krwi. Krzeslo Babs dalej trzymalo sie podloza, sprawiajac ze dziewczynka nie spadla, ale wisiala kilka metrow nad "mordownia" i musiala ogladac caly ten horror...
  Nagle jej fotel zaskrzypial i Babs Seed zdazyla jeszcze tylko szepnac "o nie...", gdy jej krzeslo rowniez upadlo na pozostale...

Wszelkie literowki poprawie, bo pisalam to na telefonie.

sobota, 22 marca 2014

Kingdom of bad apples - Prolog

Szczerze, to nie wiem, gdzie wstawiać te opowiadania... Czy znaleźć jakąś stronę, gdzie mogę coś takiego publikować, czy może tu, czy założyć osobnego bloga... Chcę poznać waszą opinię na temat opowiadania i tego, gdzie je zamieszczać. Ale prolog warto tutaj wstawić. =)
Na końcu też są 2 rysunki z projektem postaci ;)
Wiem, opowiadanie to kompletna tragedia i dno. Nie umiem pisać prologów. Z samą treścią już jest lepiej XD

**********

   Czy warto wierzyć w to, że to się kiedyś skończy? Że będzie tak jak dawniej? To jest niewykonywalne. Nie miała już siły walczyć ze złem tego świata, kiedyś zwanym Ponyville. Z jego nową władczynią, jej poddanymi, oraz niebezpieczeństwami będącymi dosłownie wszędzie. 
  Widziała już wiele śmierci tutaj, już się do tego przyzwyczaiła. Zgnije tutaj jak reszta, albo zostanie zabita. To już się nie liczy. Ona się nie liczy. Jest taka jak inni. 
  Zaczęła wierzyć w słowa Queen of Blood. To już jej koniec, tak jak tych, którzy przetrwali, chociaż można ich zliczyć na palcach jednej dłoni. Już ich nie ma. Jest sama. Nie ma żadnego wsparcia, nadziei. Musi umrzeć teraz, bo dłużej tego już nie zniesie...


**********

Heh, jak sądzicie, kto się załamał? Dlaczego? Po co? Co się stało? To już jest chyba zakończenie, nie prolog... >.<

  **********



Dla osób o mocnych nerwach. Ci którzy ich nie mają, niech tu nawet nie patrzą XD


piątek, 10 stycznia 2014

Mój zeszyt od matmy

Hm... Wiem, dawno nie wstawiałam żadnych rysunków... Ale teraz Wam to wynagrodzę aż czternastoma! To konkretniej są moje "dzieła" z końca zeszytu od matmy, bo co innego robić, kiedy nauczyciel bezsensownie ględzi o czymś, czego w ogóle nie rozumiesz i nie chcesz zrozumieć...




















1. To jest... Magic Jessie w pełnej okazałości. To był mój pierwszy naprawdę udany rysunek w zeszycie.
2. To jest Tigwit Sparkle. Wiem, że ma trochę inny znaczek, ale nie miałam ściągi XD Tutaj próbowałam zrobić twarz z takiego... Półprofilu (nie wiem jak to nazwać), ale mi nie wychodziło i na końcu wkurzona zmazałam
3. Nie wiem, czy kiedykolwiek do końca pokoloruję tą Apple Jack, ale wiem, że pomyliłam kolor włosów i wyjechałam na twarz, bo akurat natrętna koleżanka mnie szturchnęła, bo akurat siedziałam z inną, niż zwykle. Po za tym nie pamiętałam znaczka XD
4. Tak, to Princess Cadence. To też mogę zaliczyć do udanych. A co do tych znaczków to mam sklerozę XD
5. A to znowu moja OC, tylko jako człowiek
6. To rysowałam na technice jak już skończyłam pracę i miałam 30 min. wolne. To jest moja pierwsza próba narysowania gałązki drzewa kwitnącej wiśni.
7. To... E... Basia i Zack - jej były. Kim są? Nie che mi się tłumaczyć. A po za tym nie wyszło mi. Wiem.
8. To jest Vinyl Scratch i już wcześniej rysowana przeze mnie Flying Music, kolejna OC. One siem nie lubiom =P
9. To projekt postaci Kilii. Kto należy do Watahy Magicznych Wilków, ten wie o co chodzi.
10. To taki dziwny konik
11. To jest nieudana Rainbow Dash
12. To projekt Darwin
13. A to nieskończone "ujęcie" z fanficu z mlp (ostatnio uwielbiam tego słuchać - audiobooki z fanficu mlp) "Silent Ponyville". Później pokażę jak skończę.
14. A to moja perełka - Bad Seed (lub Babs Seed, jak kto woli), tylko starsza i uzbrojona, a także to jest zapowiedź do mojego fanficu "Kingdom of bad apples". Tylko nie wiem, czy zakładać nowego bloga tylko o tym, czy pisać tu... Ale chyba tu ^.^

Jak je oceniacie? A i wiem, że się koszmarnie rozpisałam >.<